PLUSY ujemnej temperatury

0

Niska temperatura jaką przynosi nam jesień i zima, dość często staje się powodem do narzekania. Tymczasem ogrodnicy i przyrodnicy nie narzekają, bo wiedzą, że każda pora roku i każda pogoda ma swoje zalety i ma swoje zadanie w przyrodzie.

 

Poprawa smaku

Jarzębina, tarnina, rokitnik, aronia, dzika róża, kalina koralowa mają owoce, które w smaku są tak gorzkie i cierpkie, że rzadko kiedy ludzie po nie sięgają, by je jeść na surowo. Ową gorycz zawdzięczają zawartym w nich kwasom i garbnikom. Wystarczy jednak kilka dni przymrozków, a gorycz znika i ta składnica witamin oraz wielu innych cennych związków, staje się dostępna, już nie tylko dla ptaków, ale i dla nas. Niska temperatura sprawia też, że miąższ zdecydowanie łatwiej oddziela się od pestek. Aby w domowych warunkach przyspieszyć rozkład kwasów, należy owoce po prostu przemrozić kilka dni w lodówce.

FOTO: Małgorzata Dyrska

Przebudzenie nasion

Nasiona wielu gatunków roślin znajdują się w stanie spoczynku, przez co nie są zdolne do kiełkowania bezpośrednio po zbiorze. Żeby mogły zakiełkować, ich spoczynek musi zostać przerwany. W tym celu nasiona poddaje się różnym zabiegom, takim jak np. stratyfikacja czyli inaczej przechłodzenie. Jest całkiem sporo gatunków roślin, zwłaszcza bylin (np. dzwonek karpacki, trytoma, prymula, groszek wiosenny, pełnik europejski, bergenia sercolistna, ciemiernik biały, dyptam jesionolistny, mydlnica bazyliowata, parzydło leśne), których nasiona potrzebują takiego właśnie działania niskich temperatur. Obniżenie temperatury jest konieczne, aby w nasieniu zaszły procesy biochemiczne, a niekiedy i wzrostowe, które muszą poprzedzić jego skiełkowanie. W naturze, te procesy są uwarunkowane czynnikami zewnętrznymi czyli po prostu zimowym ochłodzeniem. Ogrodnicy wystawiają więc skrzynki z wysianymi nasionami na zewnątrz, na dwór, albo ustawiają je w zimnej piwnicy, gdzie temperatura wynosi kilka stopni. Niekiedy też przetrzymują nasiona w… chłodziarce albo zamrażarce. Ale uwaga! Wkładane do chłodziarki nasiona, nie mogą być suche. Powinny zostać umieszczone w wilgotnej ziemi / piasku i mieć zapewniony dostęp powietrza, bo inaczej zapleśnieją. Najlepiej jest wysiać nasiona do doniczek, porządnie podlać, poczekać aż nasiąkną wodą (odczekać dzień, dwa) i dopiero wtedy poddać działaniu niskiej temperatury. Długość procesu stratyfikacji jest różna dla różnych nasion i może trwać kilka-kilkanaście tygodni.

FOTO: Wikimedia Commons, the free media repository, CC-BY-SA-3.0, Decorative perennials in the Moscow Botanical Garden of Academy of Sciences by Andrey Korzun

Zawiązywanie pąków kwiatowych

Niska temperatura jest niezbędna dla roślin cebulowych, aby zakwitły wiosną. I tak do tworzenia się zawiązków kwiatu w cebuli, temperatura gleby musi być niższa niż 5°C. Wbrew pozorom, u większości wiosennych cebulowych, ich wzrost nie rozpoczyna się z początkiem nastania wiosny, lecz jeszcze późną jesienią i przebiega całkowicie pod powierzchnią ziemi. Po letnim spoczynku, cebulka budzi się do życia, gdy panujące warunki są dla niej odpowiednie (jest chłodno i wilgotno). Zaczynają wyrastać nowe korzonki oraz pojawiają się pąki, z których później rozwinie się nadziemna część rośliny. Okres zimowy cebulka przeczekuje już ukorzeniona i z wykształconymi pąkami. Swój rozwój wznawia dopiero na przełomie lutego i marca, kiedy gleba zaczyna po zimie rozmarzać i osiąga odpowiednio wysoką temperaturę. Pąki rozwijają się wtedy już bardzo szybko, pojawiają się liście i kwiaty. Cebulowe swój okres wegetacyjny rozpoczynają i kończy tak naprawdę właśnie wiosną. Jest to ich przystosowanie do terenów, z których się wywodzą – gdzie panujący klimat (suche i upalne lato, chłodna i mokra jesień, długie i zazwyczaj mroźne zimy) nie pozwalał na długi okres wegetacji, a tylko krótka wiosna umożliwiała im rozwój.

FOTO: www.media.ibulb.org

Poprawa struktury gleby

Niska temperatura sprzyja także powstawaniu odpowiedniej struktury gleby. Dlatego jesienią, na zakończenie sezonu, wykonuje się tzw. orkę przedzimową inaczej zwana orką w „ostrą skibę”. Zabieg ten powoduje, iż gleba pozostawiona na zimę ostrej skibie zostaje poddana strukturotwórczemu działaniu mrozu – skiby przemarzają i kruszą się. Orka ta powoduje również równomierne rozmieszczenie materii organicznej oraz składników pokarmowych, napowietrzenie dolnych części roli, zatrzymanie dużych ilości wody z opadów zimowych, niszczenie chwastów oraz patogenów rozwijających się na obumarłych liściach, źdźbłach, łodygach i korzeniach roślin.
Jeszcze do niedawna orka przedzimowa w „ostrą skibę” była jednym z najbardziej istotnych zabiegów, zamykającym cały sezon agrotechniczny. Obecnie badania pokazują i pozytywne, i negatywne jej skutki. W znacznej mierze zależą one bowiem od tego jaka będzie zima, gdyż zmiany klimatyczne ostatnich lat bardzo dały się we znaki. Rzadko mamy już do czynienia z mrozami trwającymi nieustannie przez kilka miesięcy. Coraz częściej mamy natomiast zimy łagodne, z niewielkimi mrozami oraz opadami deszczu i śniegu na przemian.

FOTO: www.farmer.pl

Eliminacja szkodników

I jeszcze jedno plus. Niska temperatura – a wręcz w tym przypadku mrozy! – podczas zimy powoduje, że w kolejnym sezonie mniej będzie rozmaitych owadów, które są szkodnikami w ogrodach, a także uciążliwych dla ludzi komarów i kleszczy.

FOTO: www.motherjones.com

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź