Ogród tajemniczej Vity Sackville-West

0

Średniowieczny zamek w Sissinghurst jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc na świecie. Wszystko za sprawą słynnego ogrodu, który założono tu na 4 hektarach w latach 30-tych XX wieku. Prace nad kształtowaniem ogrodu trwały nieustannie, powstawały kolejne wnętrza ogrodowe: ogród różany, Ogród Biały, ogród wiejski, ziołowy, przejście grabowe i lipowe, ogród orzechowy i sad …

 

sissinghurst castle gardens

 

Ogród w Sissinghurst jest tak samo tajemniczy i nieobliczalny jak jego twórczyni – angielska arystokratka Vita Sackville-West. Uznana pisarka oraz poetka zasłynęła również ze swojego romansu z nowelistką Virginią Woolf. Sackville-West i Woolf aby być razem musiały ucieć na południe Europy. Dopiero po wielu miesiącach i błaganiach męża, Vita powróciła do Sissinghurst. Jak pisze sama Penelope Hobhouse „… jej pisarstwo, podobnie jak jej styl ogrodowy, przenika wszystko, wywołując wspomnienia tak sugestywne …”.

Wiele już o nim napisano, ale Sissinghurst to ogród przede wszystkim wypełniony perfumem i przepiękną barwą kwitnących w każdym zakątku róż. Bujne rabaty obsadzonę są bylinami o mocnych kolorach i ciekawych formach. Zwiedzający na każdym kroku napotykają się na coś tak pięknego … a przed chwilą myśleli, że już piękniej być nie może …

Utalentowana Vita Sackville-West odznaczała się wrodzonym wyczuciem przestrzeni i koloru, a także obszerną wiedzą o roślinach. Dzisiaj jej dzieło jest pod opieką National Trust (od 1967 roku) a także wspaniałej ogrodniczki Sarah Raven, która wraz z mężem Adamem Nicolson (wnukiem Vity Sackville-West) i córkami zamieszkuje część zamku.

W pierwszej części ogrodu królują różne odcienie błękitu, różu oraz fioletu, które pięknie komponują się z wielowiekową czerwoną cegłą zamku w Sissinghurst. Mury porośnięte są starymi odmianami angielskich pnących róż a zaraz pod nimi na wąskich rabatach rośnie ogromna ilość orlików – głównie niebieskiej i fioletowej barwy (zdjęcia powyżej).

Pozostałe rabaty zaprojektowane zostały na dużych kwaterach i otoczone niskimi żywopłotami z bukszpanu. Za bujnie rosnącymi piwoniami, różami i makami widać wyższe krzewy a dalej drzewa. W żadnym miejscu nie ma tu „pustych”plam – każdy kawałek ogrodu wypełniony jest roślinnością – jest to bardzo typowe dla angielskich ogrodów.

W wielu miejscach na rabacie rosną tu powojniki dla których przygotowano specjalne obeliski. Powojniki wraz z pnącymi różami sadzi się na rabatach bylinowych w celu nadania im „szkieletu” czyli struktury przestrzennej. W Sissinghurst rośnie także wiele odmian powojników bylinowych Clematis integrifolia (zdjęcie poniżej), które dorastają zaledwie do około 1,5m wysokości. W ogrodzie nie może zabraknąć pysznych czosnków Allium christophii, które kwitną w drugiej połowie maja – zaraz po malutkich Allium karataviense ale przed pięknymi Allium hollandicum ‚Purple sensation’. Na zdjęciach poniżej komponują się z delikatnymi odcieniami różu piwonii oraz róż, a pomiędzy nimi widać już wschodzące liście zawilców japońskich Anemone hupehensis, które będą w tym miejscu kwitły wkrótce po czosnkach i piwoniach. Ogrody w Sissinghurst Castle słyną ze swojego białego ogrodu czyli The White Garden. Rosną tu tylko rośliny o białych kwiatach oraz o srebrno-błękitnych lub zielonych liściach i pędach. Nad rabatami wznoszą się ogromne ostróżki Delphinium ‚Ivory Towers’, które wymagają palikowania.

 

sissinghurst views from the tower

 

Ze starej wieży zamkowej rozpościera się świetny widok na pozostałe zabudowania, ogrody i krajobraz otaczającycałą posiadłość. To w tej Elżbietańskiej (XVI wiek) wieży znajduje się pokój, w którym pisałaVita Sackville-West – jest on wypełniony jej fotografiami i pamiątkami bujnego życia. Z wieży dobrze widać jak zaprojektowano ogród. Poszczególne jego części podzielone są na wiele mniejszych „pomieszczeń” za pomocą wysokich żywopłotów cisowych, ceglanych murów oraz szpalerów z grabów i lip – segmentowanie ogrodów w Anglii było bardzo modne w pierwszej połowie XX wieku, podobnie jest w Hidcote Manor.

Sissinghurst zanjduje się w hrabstwie Kent, niedaleko wsi Cranbrook. Ogród jest piękny przez cały sezon więc jeżeli jest taka możliwość, to warto tu wpadać co kilka miesięcy – szczególnie z katrą członkowską National Trust. Na miejscu jest świetna restauracja, kawiarnia i oczywiście sklep z pamiątkami oraz szkółka roślinna.Więcej informacji na temat odwiedzin tego magicznego miejsca można znaleźć TUTAJ.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź