Czarujące wirusy

0

Pewnie w niejednym ogrodzie, gdzie uprawiane są tulipany, zupełnie niespodziewanie, którejś wiosny pojawiła się nowa, zadziwiająca „odmiana”. Ta nowość prawdopodobnie miała niespotykanie urodziwe płatki, z dwukolorowymi, oryginalnymi wzorami, przywodzącymi na myśl delikatne ptasie pióra. Pojawienie się pięknego kwiatu wiązało się zapewne z radością i zakłopotaniem – skąd on się wziął?

Dziś wiemy, że piękne wzorzyste kwiaty tulipanów nie są efektem działania tajemniczego ogrodnika, a powstają w związku z chorobami wirusowymi, które atakują cebulki tulipana. Wirusów, które mogą wpłynąć na wygląd tulipanów jest kilkanaście, a najpopularniejszy z nich to wirus pstrości tulipana (TBV), który objawia się pstrokatością kwiatów i podłużnymi plamami i smugami na liściach. TBV dosadnie zapisał się w historii Holandii w XVII w. w okresie tzw. tulipomanii, kiedy porażone nim cebulki osiągały zawrotne ceny. Niestety zjawiskowe tulipany zaobserwowane w pierwszym roku działania wirusa, w kolejnych latach uprawy marniały i bladły aż do całkowitego zamierania porażonej cebulki. Razem z nimi padały fortuny przedsiębiorczych kupców, którzy spekulowali na rynku cebulek.

Wirusy nie mają zdolności do samodzielnego rozprzestrzeniania się wśród roślin. Potrzebują środka transportu, którym najczęściej są drobne organizmy glebowe lub naziemne. TBV przemieszcza się głównie dzięki „wsparciu” kilku gatunków mszyc, które z łatwością roznoszą go po całym ogrodzie. Do rozpowszechnienia wirusa możemy przyczynić się również sami, posługując się np. „zainfekowanym” sekatorem.

Czy jest rada na wirusa?

Niestety nie. Nie opracowano żadnej metody walki z wirusem, ani chemicznej, ani biologicznej, którą można byłoby zastosować w przydomowych ogrodach. Jedynym sposobem na minimalizowanie strat jest jak najszybsze usuwanie zarażonych roślin i stosowanie płodozmianu. Zanim jednak wyrwiemy pięknego odmieńca z naszej kolekcji, przyznajmy szczerze, że jest naprawdę czarujący.

 

Fot. BotanicStock

Zawirusowane tulipany usunięte z plantacji w Holandii

 

Jeśli tulipany o pstrokatych płatkach chcielibyśmy jednak uprawiać na rabatach, to sięgnijmy po takie odmiany, jak :

‘Banja Luka’ – mieszańce Darwina

Burning Heart’ – mieszańce Darwina

‘Carrousel’ –  tulipany strzępiaste

‘Estella Rijnveld’ – tulipany papuzie

‘Marilyn’ – tulipany Liliokształtne

‘Mona Lisa’ – tulipany liliokształtne

‘Monsella’ – tulipany pełne

Te rośliny powstały w wyniku selektywnej hodowli i powtarzają swoje cechy w kolejnych  pokoleniach. Można je bez obawy sadzić w ogrodzie i cieszyć się ich wyjątkowym pięknem.

 

Zobacz nasz inspirujący e-Magazyn o tulipanach.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź