Zapraszamy motyle do ogrodu

0

Kolorowe, zwiewne motyle to wspaniałe dopełnienie każdego ogrodu. Zwabienie ich na rabaty kwiatowe nie zawsze jest proste, szczególnie w niedużych miejskich aranżacjach. Motyle żywią się nektarem, mają swoje ulubione rośliny, które oblegają w czasie kwitnienia. Jeśli posadzimy je w ogrodzie, to z pewnością odwiedzą nas te barwne owady, o ile tylko znajdą się w najbliższej okolicy.

Motyle, mimo, że tak pięknie uskrzydlone, z reguły nie są długodystansowcami i żerują niedaleko od miejsca, gdzie przepoczwarzają się z gąsienic. Problemu zwykle nie ma w ogrodach wiejskich. Za miastem nietrudno o dzikie zakątki, gdzie swobodnie rosną trawy, pokrzywy, polne chwasty czy dzikie krzewy liściaste. Tam swobodnie żerują żarłoczne gąsienice, które z czasem zamienią się w piękne motyle.

Gąsienica pazia królowej
Gąsienica pazia królowej, która z upodobaniem żeruje na ogrodowym koperku

Na terenach miejskich środowisko ulega znacznej zmianie, a rośliny rodzime w ogromnej większości wypierane są przez ozdobne nasadzenia. Ogrody, choć kipią zielenią i zachwycają kolorowymi kwiatami, przestają być ostoją dla wielu rodzimych motyli, które w stadium gąsienicy po prostu nie mają co jeść. Na dodatek wśród ogrodników amatorów często występuje odruch niszczenia wszystkich napotkanych gąsienic, które postrzegane są jako bezwzględne szkodniki. W ten sposób szanse na posiadanie w miastach „własnych” ogrodowych motyli maleją prawie do zera.

Dlatego nasz sprytny plan zapraszania motyli  do miejskich ogrodów warto zacząć od zachowania w mniej widocznym miejscu działki niewielkiego, kontrolowanego „chwastowiska” z pokrzywą w roli głównej. Na tej powszechnie występującej roślinie żerują gąsienice rusałek, które należą do najpiękniejszych polskich motyli. Jeśli nie zniszczymy tych żarłocznych gąsienic, to z dużym prawdopodobieństwem wkrótce pojawią się motyle. Jeśli będą na nie czekać rabaty z nektarodajnymi roślinami (np. jeżówki, rudbekie, budleje, cynie, kwiaty łąkowe), to z pewnością owady te zostaną u nas na długo.

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź