Kalendarz ogrodnika – WRZESIEŃ

0

We WRZEŚNIU już zaczynamy poważnie myśleć o jesieni. Zresztą wszystko o niej przypomina: coraz krótsze dni, chłodne noce i żółknące liście. W sadzie gałęzie uginają się od owoców, w warzywniku coraz bardziej wyrastają poplony, a na rabatach zaczynają królować złocienie i jesienne astry bylinowe. Jeszcze czeka nas babie lato – więc nie ma co się martwić.

W całym ogrodzie
1. We wrześniu coraz więcej roślin traci dekoracyjny wygląd, a liście na drzewach i krzewach stopniowo zaczynają żółknąć i opadać. Usuwamy z rabat i grządek martwe rośliny i zgrabiamy liście. Możemy je wrzucić do kompostownika lub zgromadzić na oddzielnej pryzmie. Jeśli suche części roślin i liście chcemy spalić, to najlepiej zrobić to od razu. Jeśli spalimy je później, to zniszczymy przy okazji wiele istnień – owady też czują nadchodzącą jesień i szukają kryjówek na zimę – wiele z nich wybiera właśnie opadłe liście na zimowe lokum.
2. Odchwaszczanie we wrześniu to zwykle formalność, podobnie wygląda sprawa z podlewaniem. Nawet w słoneczne dni parowanie nie jest zbyt intensywne – bo gorąco jest tylko przez niewielką część dnia. Jesienią wilgotność gleby kontrolujemy głównie w przypadku roślin plonujących (warzywnik), a także ozdobnych roślin zimozielonych, które aby przetrwać zimę, muszą jesienią zgromadzić w liściach jak najwięcej wody.

Na trawniku
1. We wrześniu siejemy nowe trawniki. Już nie jest za gorąco, a jeszcze dostatecznie ciepło, aby nasiona traw wykiełkowały i dobrze się ukorzeniły się przed zimą.
2. Istniejące trawniki kosimy już z reguły rzadziej niż w pełni lata – trawa nie rośnie zbyt szybko. Podlewamy tylko w przypadku wyjątkowej suszy.
3. We wrześniu zasilamy trawnik nawozem fosforowo-potasowym (bez azotu!). Poprawimy w ten sposób kondycję trawy, która lepiej zniesie zimę i szybciej rozpocznie wegetację wiosną.
4. Zgrabiamy opadłe na trawnik liście. Jeśli zostaną na trawniku zbyt długo, zniszczą trawę, która szybko zanika bez dostępu słońca.

Na rabacie kwiatowej
1. Ogławiamy kwitnące rośliny rabatowe. Efekty pozytywnego wpływu tego zabiegu szczególnie dobrze widoczne są w przypadku dalii, które pozbawione przekwitłych kwiatostanów z dużą intensywnością wytwarzają nowe pąki. Rośliny te można nawet raz czy dwa w czasie sezonu radykalnie odmłodzić, najpóźniej na przełomie sierpnia i września. Pędy ścinamy wtedy nad drugim lub trzecim rozwidleniem liści. Dalie wkrótce wypuszczą z kątów liściowych nowe pąki. Taki zabieg dobrze jest przeprowadzić np. przed urlopem, który będziemy spędzać poza ogrodem.
2. Usuwamy rośliny jednoroczne, które zakończyły wegetację.
3. Zbieramy dojrzałe nasiona. Umieszczamy je w papierowych lub materiałowych woreczkach w przewiewnym pomieszczeniu, aby dobrze przeschły. Nie zapominamy o podpisaniu torebek.
4. Dzielimy i przesadzamy byliny kwitnące wiosną i w pełni lata. Czasami wystarczy rozerwać korzenie rękami, jednak zwykle do podziału potrzebny jest ostry nóż lub szpadel. Szczególnie trudno dzieli się np. tawułki, które tworzą zwarte bryły korzeniowe.
5. Przesadzamy z rozsadnika na rabaty młode byliny i rośliny dwuletnie. Porządkujemy również samosiejki roślin dwuletnich (np. naparstnice) lub bylin (malwy, floksy), które nie zawsze wyrastają tam, gdzie byśmy chcieli.
6. Sadzimy cebulki kwiatowe kwitnące wiosną. Wrzesień jest miesiącem „uniwersalnym” – ten termin sadzenia jest korzystny dla większości cebul. Szczegółowy terminarz sprawdź tutaj.

Sklep Na Ogrodowej
7. W przypadku wystąpienia wrześniowych nocnych przymrozków usuwamy porażone rośliny. Wykopujemy również korzenie, cebule i bulwy roślin, które przetrzymujemy przez zimę w piwnicy.

W warzywniku
1. We wrześniu warzywnik plonuje obficie, warzywa korzeniowe i kapustne są już gotowe do zbioru. Jeśli marchewkę, pietruszkę, buraki lub kapustę chcemy przechować przez jesień i zimę, nie spieszmy się ze zbiorami. Najlepiej, niech jak najdłużej pozostaną na grządkach.
2. W pierwszej połowie września wykopujemy natomiast ziemniaki, które nie są zbyt odporne na późnojesienne chłody.
3. Na dojrzewających kalafiorach warto delikatnie załamać kilka liści, aby ochronić kwiaty przed dostępem słońca – wtedy uzyskamy pięknie wybielone kalafiorowe róże.
4. Porządkujemy grządki, na których rosły pomidory i ogórki – zimne wrześniowe noce zwykle kończą wegetację tych warzyw. 
5. Na pustych miejscach na początku września wysiewamy ostatnie poplony – jeszcze mamy szansę na uzyskanie przed zimą rzodkiewek, roszponki czy młodego koperku. Możemy również posiać rośliny poplonowe wykorzystywane do użyźnienia podłoża (np. żyto, facelia, rzepak).
6. Zbieramy i zachowujemy na zimę zioła. Obrywamy strąki fasoli na suche ziarna. Gromadzimy je w przewiewnym i suchym miejscu, aby całkowicie doschły.

Wśród drzew i krzewów
1. We wrześniu grabimy pierwsze spadające liście i ewentualnie zasilamy rośliny nawozami potasowymi, które wpływają na lepsze zimowanie. Taki zabieg warto wykonać szczególnie w przypadku róż, które są dość wrażliwe na zimowe chłody.
2. Zwracamy pilną uwagę na zimozielone krzewy, które aż do zimy powinny mieć dostatecznie wilgotne podłoże.

W sadzie i jagodniku
1. We wrześniu cieszymy się zbiorami jabłek, gruszek i dorodnych śliwek. Pamiętamy o przygotowaniu zapasów zimowych w postaci zawekowanych jabłek do zimowej szarlotki (najlepsze antonówki), gruszek w słodkim syropie czy pachnących, słodkich powideł śliwkowych (najlepsze śliwki węgierki).
2. Systematycznie, co dwa, trzy dni obrywamy jesienne maliny, które wyglądają niezwykle apetycznie.
3. Już od końca sierpnia dojrzewają pierwsze odmiany winogron. Te, które wymagają jeszcze pozostawienia na krzewie odsłaniamy obcinając zacieniające liście – bezpośredni dostęp promieni słonecznych zwiększy zawartość cukrów w owocach.

Na tarasie i balkonie
1. Zimne wrześniowe noce wieszczą rychły koniec letnich kwiatów doniczkowych. Tworzymy teraz kompozycje ze złocieni i wrzosów z dodatkiem traw ozdobnych.
2. Pobieramy sadzonki wierzchołkowe z pelargonii i pokrzywek. Młode, ukorzenione rośliny przezimują na chłodnym parapecie lub w szklarni – wiosną posłużą do tworzenia letnich donic.
3. W drugiej połowie września (lub nawet wcześniej, gdy jest wyjątkowo zimny i deszczowy) zabieramy z tarasów i balkonów domowe rośliny doniczkowe. Teoretycznie mogłyby zostać na zewnątrz aż do pierwszych przymrozków, ale wstawione do domu w październiku zwykle przeżywają szok termiczny. Duża różnica temperatur prowadzi często do żółknięcia liści i osłabienia roślin.

W domu, w szklarni lub w inspekcie
1. Do szklarni wstawiamy po przycięciu mateczne rośliny balkonowe lub ewentualnie przygotowane jesienią sadzonki.
2. Rośliny domowe z końcem września zaczynają wchodzić w stan spoczynku. Podlewamy je z małą częstotliwością i już nie osłaniamy od słońca, które we wrześniu świeci już niezbyt mocno.
3. Możemy już wysadzać do donic cebule hipeastrum. Rośliny zakwitają zwykle po około 6-8-miu tygodniach od posadzenia. Jeśli mamy kilka cebul, posadźmy je co dwa tygodnie – wtedy przez całą zimę będziemy oglądać piękne kwiaty tych dorodnych roślin.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź