Kalendarz ogrodnika – LISTOPAD

0

W LISTOPADZIE układamy nasz ogród do zimowego snu. Otulamy delikatne rośliny, robimy ostateczne porządki i układamy pod ręką drewno do kominka – będziemy po nie coraz częściej sięgać – mrozy mogą nadejść lada chwila.

W całym ogrodzie:
1. W dalszym ciągu robimy porządki z opadającymi liśćmi. Starajmy się ich nie wyrzucać. Spadłe liście (szczególnie z drzew i krzewów owocowych) możemy dodać do ogólnego kompostu lub złożyć na oddzielną pryzmę kompostową. Po 6 – 12 stu miesiącach zamienią się w ziemię liściową, która przyda się w poprawianiu struktury gleby na ziemiach zbyt lekkich, piaszczystych. Nie warto jedynie kompostować liści dębowych i orzechowych, bo mają zbyt dużo garbników.

Na trawniku
1. Usuwamy opadłe liście. Jeśli je pozostawimy na zimę, zniszczą trawę.
2. Na całym trawniku możemy rozsypać przesiany przez sito kompost. Składniki odżywcze z tego naturalnego nawozu zostaną wykorzystane przez trawę w przyszłym sezonie.

Na rabacie kwiatowej
1. Po pierwszych przymrozkach zabezpieczamy delikatne rośliny rabatowe. Do przykrycia wykorzystujemy liście, korę, trociny, torf, a także słomę i gałązki jedliny. Szczególną uwagę zwracamy na niezbyt mrozoodporne lilie (szczególną wrażliwość na przemarznięcie wykazują lilie orientalne i mieszańce międzygrupowe).
2. Posadzone w tym roku rośliny cebulowe (szczególnie tulipany i hiacynty) przykrywamy warstwą ściółki, ale dopiero wtedy, gdy ziemia lekko zmarznie.
3. Nie w pełni odporne na mrozy trawy (np. trawa pampasowa) zabezpieczamy poprzez ciasne związanie ich zasuszonych liści. 

W warzywniku
1. Główne jesienne prace już za nami – dopóki mrozy nie są zbyt silne, do warzywnika zaglądamy jeszcze po mrozoodporne warzywa, np. listki niektórych ziół, jarmuż czy kapustę brukselkę.
2. Pusty warzywnik możemy na zimę przykryć przepuszczającą wodę folią ochronną. Zatrzymamy wtedy wzrost chwastów, które w czasie łagodnej zimy i wczesną wiosną wcale się nie poddają i rosną w najlepsze.

O jesiennym warzywniku przeczytaj tutaj.

Wśród drzew i krzewów
1. Dopóki nie zamarznie ziemia sadzimy drzewa i krzewy z odkrytym korzeniem. Pamiętamy o obfitym podlaniu roślin bezpośrednio po posadzeniu, co pomaga w dokładnym wypełnieniu ziemią ewentualnych luk pomiędzy korzeniami.
2. Zabezpieczamy przed mrozem róże, obsypując nasadę krzewu kopczykiem ziemi. Pędy szczególnie wrażliwych róż owijamy włókniną. Dużo uwagi poświęcamy różom piennym, które wymagają starannego zabezpieczenia.
3. W chłodniejszych rejonach kraju stroiszem lub włókniną osłaniamy hortensje ogrodowe, których pąki kwiatowe są bardzo wrażliwe na przemarznięcie.
4. Dbamy, aby krzewy zimozielone miały dużo wilgoci – przed zimą muszą być w dobrej kondycji.

W sadzie i jagodniku
1. Póki ziemia nie jest zmarznięta, sadzimy drzewa i krzewy z odkrytym korzeniem.
2. Przed mrozem zabezpieczamy młode grusze, brzoskwinie i morele – jabłonie, śliwy, wiśnie i czereśnie są bardziej wytrzymałe na chłody.
3. Jeśli do sadu mają dostęp dzikie zwierzęta (głównie zające i sarny), pnie i gałęzie młodych drzew koniecznie trzeba zabezpieczyć przed ich apetytem. Do tego celu można użyć słomianych mat, plastikowych, perforowanych osłonek lub włókniny.
4. Obcinamy wszystkie pędy malin owocujących jesienią. Porządkujemy maliny owocujące latem. W tym wypadku wycinamy tylko stare pędy (owocowały w tym roku), a pozostawiamy te, które właśnie wyrosły.
5. Kopczykujemy krzewy winorośli. Młode rośliny zabezpieczamy w całości: rozkładamy ich pędy na ziemi i ściółkujemy.
6. W jagodniku przykrywamy słomą wrażliwe na mróz odmiany truskawek i poziomek.

Na tarasie i balkonie
1. Chyba niewiele pozostało do zrobienia – możemy co najwyżej zawiesić pokarm dla sikorek – są odważne i z pewnością skorzystają z takiego zaproszenia.

W domu, w szklarni lub w inspekcie
1. W szklarni pielęgnujemy rośliny wstawione tam na przezimowanie. Jeśli są wrażliwe na mróz, szklarnia musi być ogrzewana.
2. Rośliny domowe przestawiamy na najlepiej oświetlone parapety – w najkrótsze dni zazwyczaj odczuwają deficyt światła. W czasie zimowego spoczynku potrzebują oszczędnego podlewania. Dobrze, jeśli trzymamy je na parapecie, pod którym nie ma grzejnika.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź