Mój ogród: Mam marzenie…

0

Warto wiedzieć, że marzenia się spełniają. Tak jak to Kasi R. o własnym ogrodzie, tuż za progiem domu. Jej ogród powstał niedawno, wciąż się rozwija, a Kasia pragnie podzielić sie z nami swoją radością tworzenia i obcowania z naturą. Zapraszamy zatem do czytania tej z życia wziętej powieści o zrealizowanych marzeniach. Artykuły Kasi będą pojawiać się u nas co tydzień.

***

Właściwie trudno powiedzieć kiedy zaczęła się historia tego domku i ogrodu.

Zaczęła się dawno dawno temu od marzenia o prawdziwym domu otoczonym pięknym ogrodem, z którego będę mogła czerpać radość oraz  życiodajne warzywa owoce  i kwiaty.

Marzenia… Fot. K. Bellingham

Moje marzenia o naturalnym ogrodzie i życiu w zgodzie z Naturą zostały chyba zaczerpnięte z Francji. Podczas studiów mieszkałam na farmie biodynamicznej w Normandii, gdzie codziennie obserwowałam jak harmonijnie splata się życie gospodarzy z życiem roślin i zwierząt w rytmie kosmosu. Podziwiałam Przyrodę, która wydawała obfite plony bez ingerencji chemicznej człowieka.

Po powrocie do Polski oderwałam się od zajmowania się ziemią.  Na przekór ogrodnictwu – całe moje życie związane było z lotnictwem…

Lata świetlne mojego życia mijały, dzieci dorosły i poszły w świat, a ja wciąż nosiłam w sobie zakopane gdzieś francuskie marzenie o prawdziwym słonecznym ogródku wokół domku.

Przeprowadzałam się w życiu kilka razy, ale wciąż nie udawało mi się znaleźć miejsca i czasu na spełnienie starych marzeń.

Kiedy po raz kolejny zdecydowałam się w wieku lat 50 zmienić moje miejsce zamieszkania postanowiłam, że tym razem spróbuję kupić taki domek, o którym kiedyś marzyłam. I zaprojektuję go tak, żeby stanowił jedność z ogrodem. Będzie przede wszystkim nasłoneczniony, bo Słońce to Życie i musi go tu być jak najwięcej. Będzie się wchodziło do niego jak do Krainy Światła i Natury.

Ale nie tylko.

Ten Domek z marzeń będzie nowym rozdziałem życia pięćdziesięcioletniej kobiety poszukującej swojego miejsca. Będzie absolutnie idealny – to będzie miejsce, gdzie poczuję się bezpiecznie i będę mogła realizować artystyczne i ogrodnicze pasje.

Poszukiwałam miejsca na Ziemi, które będzie po prostu moje.  I stworzę tu swój mały zakątek, w którym będę żyła w zgodzie z roślinami i kosmosem. I sobą!!!

Przeczytaj, co się wydarzyło poźniej.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź