Poradnik ogrodnika sprzed lat – WRZESIEŃ

2

Miesiąc temu uprzedzałam, że we wrześniu nie znajdziemy czasu na słodkie wylegiwanie w cieniu lip i jabłoni. Z jabłonek jabłka lecą i malowniczo kolorują trawniki. Czy można zburzyć ów słodki widoczek nieumiejętnie komponując na kocu się z owym landszaftem? Poza tym w sadzie, warzywniku „tego miesiąca głową y rękami powinien pracować Ogrodnik, ażeby na zimę nic nie brakowało do potrzeby kuchni i do wygody domu.” Zatem narzędzia w dłoń i … do ogrodu.

 

Fot. www.brooklynmuseum.org

Jerome Thompson ‚Apple Gathering’ 

Sad:


Zbiór dojrzałego owocu, w miesiącu bieżącym, jest głównem zatrudnieniem, przyczem przestrzegać przepisów następnych:


a) Wszystek owoc, mający być zachowany na czas dłuższy, np. jabłka, gruszki itp., tylko we dnie suche zrywać ręką lub narzędziem pewnem, lecz nie strząsać, boby owoc zgnił na składzie.
b) Zerwany a na potrzebę zimową przeznaczony owoc, na suchem, przewiewnem i niemroźnem miejscu rzadko rozściela się na słomie dobrej, suchej.
c) Po nadejściu mrozu, owoc przenieść do piwnicy; aby zaś nie nabierał owego przykrego zaduchu piwniczego, nie na słomie go rozesłać, lecz na liściu suchoteńkiem. Słoma łatwo przyciąga wilgoć, ztąd przykrego dostaje zapachu, udzielając go owocowi; liście zaś opadłe, mniej w ogóle przyjmują wilgoci, mając same przyjemny zapach winkowaty. Liście z gruszek i wiśni, a w braku tegoż, wierzbowe, olszowe itp. najprzydatniejsze, bo wierzch gładki i mocniejsza budowa ich dłuższy wilgoci stawiają opór, niż szorstkie, miękkie liście z jabłoni lub śliw. Pomysł z liśćmi ciekawy; może wart eksperymentu.


Fot. http://uploads7.wikipaintings.org

Camille Pissarro ‚Apple picking et eragny sur epte’


Podobno jabłka nabierają wówczas winkowatego (winnego) smaku. Obawiam się jednak czy zda egzamin przy nowoczesnych odmianach jabłek. Pamiętam stary sad moich rodziców przejęty po przodkach. Były tam papierówki o niezapomianym smaku, krąselki, antonówki. I takie jabłka których nazw nie znam, np. twarde jabłuszka o stożkowym kształcie, żółtej skórce i jasnym miąższu. Nazywaliśmy je czubatkami. Sprawiały wrażenie nieprzystępnych, takich w które trudno się wgryźć. Ale jak dobrze dojrzały to mimo swej twardości rozpływały się w ustach. Nie można było poprzestać na jednym. Ot sentymentalne wspominki, ale czasami nachodzi mnie myśl by sprawdzić czy jeszcze rośnie ta jabłonka. Trudna decyzja, bo ogląd zdjęć satelitarnych okolicy nie daje nadziei…

 

Warzywnik:

W ogrodzie warzywnym czyści się truskawki i poziomki z niepotrzebnych sznurów, któremi truskawki nieustannie zarastają. Jeżeli na nowo założonej grzędzie brakuje flanców, można dosadzić. Poziomki tylko oplewić.


Pomidory zbierać, te co niezupełnie dojrzałe, takie nawet o dopiero zaczerwienione kładać na deseczkach pod oknami, a na słońcu w parę tygodni dojdą.
Piwnice na warzywa oczyścić, jeżeli gdzie są myszy wytępić je za wczasu, dziury opatrzyć, półki poreperować, piasku suchego dopóki pogoda sprzyja nawieźć, a będą gotowe na czas zbioru owoców i warzywa.
Jeżeli przysposobione są kupy różnej ziemi nieprzerobionej i niezmięszenj przez lato, wziaść się do tego w tym miesiącu: dwuletnie dobre już będą jako zasiłek gruntu tam gdzie świeży nawóz byłby nawet szodliwym – jednoroczne zwieść w miejsce gdzie przez simę spokojnie pozostać mogą. Mając różne gatunki ziemi przegniłej pod ręką, jako to: szlam, wiorzysko, darniowa, roślinną t.j z chwastów wypielonych, i nawóz ze starych inspekt, najwyborniejszą ziemię do każdej potrzeby zastosować można.


Wielość rodzajów ziemi zaskakuje. Szlam stawowy wybierany z dna zbiorników wodnych po przekompostowaniu około roku stosowany był do nawożenia gleby (doskonale zatrzymywał wodę i długo ją trzymał), wiorzysko to rozłożone wióry, ziemia darniowa powstawała z rozłożenia wierzchniej warstwy gleby pozyskanej z łąk i pastwisk (ziemia ciężka, do użyźniania gleb lżejszych, piaszczystych), dodałabym liściową czyli powstałą opadłych jesienią liści (ziemia używana jako dodatek do uprawy roślin doniczkowych).

 

Ogród ozdobny:


Przesadzić możesz wszystkie planty y krzewy kwiatów z twardemi gałązkami będących, które iuż przekwitły.
Nasiona zbierać w dnie pogodne, razem lub częściowo, o ile są dojrzałe, z uwagą ażeby gatunków nie pomięszać.

Od początku września zaczyna się konieczne sprzątanie wszystkich kwiatów; nie trzeba się łudzić ciepłem, które częstokroć prędko się zmienia na przymrozek, a w każdym razie zimne rosy ranne bardzo zaszkodzić mogą tym zwłaszcza roślinom, które tak wielką stanowią ozdobę ogrodu, czy to rozrzucone pojedynczo po gazonach, czyli też w malownicze grupy zestawione, jak muzy euzet, jukki, arony, agavy, echeweryje i t. p. Z temi najpierwiej uciekać, ile, że po wsadzeniu do wiader lub paczek mogą jeszcze długo być pod wystawą z innemi kwiatami. Muze trzeba bardzo zdaleka rydlem okopać, ażeby korzeni nie uszkodzić, wsadzają ją zwłaszcza w pierwszych latach egzystencyi razem z okrągłym, rzadko plecionym koszem, z którym łatwiej ją wyjąć z ziemi i wraz z koszem do odpowiedniej wielkości wiadra wsadzić. Rośliny oranżeryjne przed Ś-ym Michałem pod dach wniesione być powinny, kamelie i delikatniejsze w pierwszej połowie miesiąca. Cytryny są wytrzmalsze; granaty na paru stopniach mrozu wytrzymać należy.


Świetny pomysł z plecionym koszem. Dla właścicieli oranżerii jak znalazł. Rady dotyczące przenoszenia roślin (szczególnie do bananów abisyńskich czyli Musa ensete i aronów prawdopodobnie Arum odoratum) do cieplarni szczególnie mnie rozczulają i wywołują drzemiącą w zakamarkach duszy tęsknotę za dawnymi czasy. Ach, gdzie moja oranżeria? Gdzie mój zimowy ogród?

 

Fot. http://commons.wikimedia.org

Lucas Cranach d.Ä.  ‚Adam und Eva’ 

 

Więcej świetnych porad dawnych i współczesnych znajdziecie na blogu Ewy OGRODY EWY G

 

Źródła porad:

J.F. Biernacki Dokładny praktyczny ogrodnik w miesięcznych zatrudnieniach (Wrocław 1855).

A. Jabłonowska Porządek robot miesięcznych ogrodnika (Siemiatycze 1786).

E. Mieroszewka Poradnik ogrodowy ku pożytkowi i wygodzie gospodyń wiejskich (Kraków 1890).

Praktyczne przypomnienia ogrodnicze koleja miesięcy ułożone (Warszawa 1877).

You might also like More from author

2 Comments

  1. Gabriela says

    Arony to pewnie były marony, czyli kasztany jadalne.
    Świetnie się czyta te stare porady, wszystko w stu procentach aktualne i pożyteczne.

  2. KasiaB says

    Przyznam, że ogólnie to wolę te stare porady …

Leave A Reply