Zestaw nr 3

  • Posted In: Zielony Kącik Badawczy 2014


  • Członek
    #12251

    Bardzo fajne te Twoje buraczki. W przyszłym roku też wysieję wcześniej do doniczek


    Uczestnik
    #12255

    Nie miałam już cierpliwości do fenkułowych siewek, bo zaczęły się plątać i mocno wydłużać. Powędrowały więc dzisiaj do gruntu. Część siewek fenkuła i buraczków, które nie zmieściły się do mojego warzywnika, będzie kontynuować karierę w warzywniku koleżanki. Groszki natomiast  rosną jak na drożdżach, dostały więc dzisiaj trochę wsparcia.


    Uczestnik
    #12271

    W warzywniku cieplutko i slonecznie. Groszki zakwitły i wygladają bardzo dekoracyjnie. Fenkuły nadal wydają się bardzo delikatne, ale powoli rosną. Buraczki też smigneły w górę. Teraz tylko za pogodę trzeba trzymać kciuki.


    Opiekun forum
    #12272

    Moje groszki też ładnie kwitną 🙂 Jutro chyba w końcu nadrobię relacje ogrodowe. A fenkuły wysadziłam po tyc majowych mrozach i jakoś tak średnio im. Dwa mi padły. Pozostałe wyglądają ok, ale nie rosną jak Twoje jeszcze.


    Uczestnik
    #12277

    Nawet nie zauważyłam kiedy przyszedł czas na pierwsze zbiory. Strąki wiszą na groszkach już od ponad 2 tygodni. Przegapiłam moment, kiedy się pojawiły. Lało, lało, lało… więc ogródek zostawiłam sam sobie. A jak przestało lać, to strączki już tam były. Dziś skosztowałam pierwszy raz. Są słodkie i pyszne. Buraczki niby bez zmian, ale zmężniały i nabrały koloru. Fenkuły rosną powoli, ale konsekwentnie. Kto by pomyślał, że z takich mimizowatych siewek takie ładne roślinki wyrosną.


    Uczestnik
    #12288

    Apetycznie wyglądają te groszki 🙂

    A buraczków nigdy nie pikowałam i nie wiedziałam, że można. Fajnie się czegoś nauczyć 🙂


    Uczestnik
    #12289

    Zakończyłam na ten rok przygodę z groszkami Sugar Pea Norli. Podjadałam je sobie przez jakis czas w całości w strąkach, pózniej tylko słodkie zielone groszki, a na koniec zebrałam to, co zostało i ugotowałam z nich pyszną zupę krem (o której niedługo napisze na http://wolniej.blogspot.com). Buraczki chyba też niedługo będzie można wykopac. Pikowanie okazało sie całkiem dobra metodą. Fenkuły są zaś prawdziwa ozdobą warzywnika.


    Uczestnik
    #12303

    Coś na naszym Zielony Kąciku Badawczym cicho ostatnio. Ja też zapomniałam napisać o moich kolejnych eksperymentalnych plonach, ale juz spieszę z najnowszymi wieściami.

    Jakieś dwa tygodnie temu wyrwałam buraczki. Miały bardzo różną wielkość, a nawet kolor. Ten jasny w sumie od poczatku był wiekszy i jaśniejszy niż cała reszta.

    Przez co najmniej dwa ostatnie miesiące nad liściami moich buraczków bezlitosnie pastwiły sie pluskwiaki. Zbierałam je niemal jak stonkę. Po wyrwaniu buraczków znalazłam w ziemi kłębowisko maleńkich larw. Niezbyt przyjemny widok, ale same buraczki nieszczególnie na tym ucierpiały.

    Brakło mi weny na wykorzystanie tych pieknych pasiastych wzorów, więc tym razem musiał wystarczyc tradycyjny chłodnik.


    Członek
    #12311

    Aga – cudowna relacja!!! Jesteś the best!!!!! Dziękuję Ci. Teraz będę Ci trochę głowę zawracać, bo będę pisała na podstawie Twoich obserwacji artykuł … lub dwa. Ściskam i serdecznie gratuluję!!!


    Uczestnik
    #12794

    Kasiu zawracaj głowę ile zechcesz. To była bardzo fajna przygoda, choć już myślałam, że Zielony Kącik Badawczy został osierocony 😉 i na koniec trochę sobie odpuściłam.  Więc fenkuły, które do końca pięknie rosły nie doczekały się fotek pożegnalnych.

Oglądasz 10 wpisów - 16 z 25 (wszystkich: 25)

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.