Trawa cytrynowa, endywia i dynia piżmowa, czyli zestaw nr 3 w wykonaniu Gabrieli

Homepage Fora Zielony Kącik Badawczy 2013 Trawa cytrynowa, endywia i dynia piżmowa, czyli zestaw nr 3 w wykonaniu Gabrieli

  • Posted In: Zielony Kącik Badawczy 2013


  • Uczestnik
    #11049

    Relacja dyniowa ciąg dalszy: zrobiło się bardzo zimno, wobec czego wczoraj zerwałam moje dynie. Nie spodziewałam się że testowanej odmiany będzie aż tyle, sprytnie pochowały się owoce w gąszczu liści. Niestety, nie zdążyły się wybarwić, są białawe, ale jak patrzę sobie teraz na opakowanie, to one nie mają bardzo pomarańczowej skórki. Nie próbowałam ich kroić, więc nie wiem jeszcze jakie są w środku.

    Za to druga odmiana dyni urosła świetnie, tylko jeden egzemplarz jest dość duży, pozostałe mają rozmiary kompaktowe, bardzo wygodne. Kolor skórki jest właściwy dla rodzaju Cucurbita maxima, wiem bo hodowałam do tej pory Melonową Olbrzymią, ma przepiękny, intensywnie pomarańczowy miąższ i zupa z niej była znakomita.

    Dynie leżą sobie w mojej szklarence przydomowej i wiem że mogą sobie tam być długo:).

    O sałacie nic nie powiem, bo zaliczam ją jako porażkę. Urosła minimalnie od miesiąca, jest zimno, mokro więc już nie ma szans, spisuję ją na straty.

    Pora na dyniowe zdjęcia.


    Członek
    #11051

    Gabriela Twoje plony są boskie – mam nadzieję, że bierzesz udział w konkursie Wyluzowany

    Teraz Twoja oranżeria wygląda bardzo jesiennie – cudne dynie. Też obawialiśmy się wczoraj z Andrew niskich temp w nocy – pochowaliśmy papryczki i zebraliśmy paprykę słodką, ale chyba prognoza kolejny raz była błędna … hmmm i będę musiała teraz zrobić chyba zupę z tej papryki. Ale najlepsze jest to, że zapomnieliśmy pochować naszych dyń – tak więc wielkie to szczęście, że mrozu nie było … no i masz Ci los, takie życie ogrodnika hihi


    Uczestnik
    #12122

    Kącik badawczy AD 2013 skończył się, zaczynamy następne uprawy, ale ja muszę Wam jeszcze napisać czy warto uprawiać dynię piżmową Butternut.

    Zerwałam ją pod koniec września zieloną, ale ona pięknie dojrzała i zmieniła kolor na żółty, a z racji swoich kompaktowych rozmiarów, cienkiej skórki, małej komory nasiennej i pieknego pomarańczowego koloru świetnie nadaje się na moją rozgrzewającą zupę dyniową. Została mi jeszcze jedna i przechowuje się śiweitnie.

    Bardzo polecam tę odmianę dyni i informuję, że już zakupiłam nowe nasionka na tegoroczną uprawę. Ale bedę robiła rozsadę i dopiero potem przeniosę siewki na kompost, żeby uniknąć rozczarowania – wysiana w maju do gruntu nie wzeszła i musiałam siać drugi raz, co nie było bez wpływu na termin dojrzewania.

    Jeżeli lubicie dynie – bardzo polecam Wam tę odmianę.

    Parę zdjęć. Tu kolor i wszelkie walory dyni w całej okazałości

    Zdjęcia i podpisy pokręcone, nie ma jak edytować:(.


    Uczestnik
    #12123

    Zdjęcie całej dyni Butternut się nie zmieściło, więc dodaję poniżej. tak dynia wygląda teraz, przechowywana w oranżerii, na podłodze, temperatura zawsze wynosi powyżej 10 stopni C.  


    Uczestnik
    #12124

    ZUPA Z DYNI

    W sporym garnku na 3 łyżkach oliwy krótko przesmażyć  posiekane kilka centymetrów z korzenia  świeżego imbiru i 2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej, dodać posiekaną sporą cebulę i zeszklić. Do tego wrzucić ok. 1 kg pokrojonej dyni pomarańczowej i ze 3-4 sztuki  pokrojonych niedużych ziemniaków. Wlewamy ok, 1 litr rosołu domowego, tyle żeby przykryć zawartość garnka. Gotować 25 minut aż ziemniaki zmiękną, dodać łyżkę brązowego cukru, sok wyciśnięty z połowy cytryny, posolić do smaku i dodać dużo mielonego pieprzu.
    Zupę zmiksować na gładki krem, dodać łyżkę świeżego masła,  jeszcze popieprzyć, każdą porcję ozdobić kleksem  śmietany i posypać uprażonymi na suchej patelni, chrupiącymi pestkami z dyni.

Oglądasz 5 wpisów - 46 z 50 (wszystkich: 50)

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.