Kompozycje adwentowe

0

Kompozycje możemy wykonać w dowolnych naczyniach różnego kształtu. Niemniej jednak chciałabym Was nakłonić do samodzielnego wykonania osłonek – naprawdę nie jest to takie trudne. Takie oryginalne naczynia posłużyć nam mogą później do wielu aranżacji okolicznościowych w domu i w ogrodzie. Po nawierceniu otworów świetnie sprawdzą się też jako doniczki nawet zimą, bo są mrozoodporne.

„Betonowa” osłonka okrągła:

Do jej wykonania potrzebujemy:

– miskę plastikową (wielkości takiej, jakie chcemy aby było naczynie),
– taśmę pakową,
– zaprawę klejąco-zbrojącą do styropianu,
– taśmę do regipsów,
– stary kubełek do rozrobienia zaprawy i wodę.

 

Wykonanie:

1. Tworzymy formę. Całe wnętrze miski dokładnie wyklejamy taśmą (raz przy razie, gdyż zaprawa nie klei się do taśmy i gotowa już osłonka łatwo „wyjdzie” z formy). Zabezpieczyłam też miskę przed zaprawą z zewnątrz, okleiłam folią. Dopóki nie odkleimy taśmy, dopóki taśma się nie uszkodzi – naszą formę możemy użyć kilkakrotnie.

 

Fot. Jolanta Darska

2. Zaprawę klejąco-zbrojącą do styropianu rozrabiamy z wodą tak, aby miała konsystencję gęstej śmietany – im bardziej gęsta, tym lepiej, ale pamiętajmy żeby łatwo dała się potem nakładać. Oklejamy grubą warstwą zaprawy wnętrze miski (grubość ok. 1 cm), następnie na zaprawę kładziemy pocięte paski taśmy do regipsu, lekko dociskając – taśma wzmocni nam naczynie. Możemy taśmę dać dwukrotnie, będzie solidniejsza i łatwiej też nakłada się warstwy zaprawy do pożądanej grubości. Moje naczynia mają grubość ścianki ok. 1,5 cm i ok. 2 cm (bo misy zrobiłam dwie, ale to nie koniec mojej produkcji).

 

Fot. Jolanta Darska

 

3. Wygładzamy wnętrze naszej osłonki, należy szczególnie zadbać o rant – pamiętajmy, iż nie może być nawisów! Rant musi być scalony ze ściankami, bo chociaż zaprawa zastygnie na beton, to podczas „uwalniania” z miski, może nam się obtłuc.


4. Czekamy aż zaprawa wyschnie (ok. 12 godzin). Szybkość schnięcia zależy od gęstości zaprawy, woda musi odparować. Osłonka gdy wyschnie powinna być twarda.
Pierwsze kilka godzin suszenia ma być powolne (nasz „beton” może od temperatury pękać), później można przyspieszyć suszenie ustawiając je bliżej źródła ciepła.

Naczynie „uwalniamy” z miski plastikowej przewracając miskę do góry dnem, lekko ostukując – ja to robię na podłodze. Czasem może się coś uszczerbić, mi to akurat nie przeszkadza, ale dopóki zaprawa jest jeszcze nie do końca wysuszona można dorobić jej niewielką ilość i zrobić poprawki. Nasze naczynie jeszcze będzie się suszyć kilka godzin, aż zaprawa zjaśnieje, będzie miał barwę suchego betonu.

Osłonkę możemy zostawić w kolorze naturalnym lub pomalować na dowolny kolor farbami akrylowaymi albo sprajem. Ja swoją rozbieliłam woskiem wybielającym do drewna firmy Liberon. Uwaga! Wskazane jest naklejenie na spód naczynia krążków filcowych.

 

„Betonowa” osłonka prostokątna:

Powstała z przypadku. Patent jest bardzo prosty. Jest to zwykła blaszka do pieczenia tzw. keksówka. Foremkę okleiłam zaprawą, użyłam też taśmy do regipsów. Eksperyment się udał i resztka rozrobionego kleju prawie zużyta. Wtarłam wosk wybielający do drewna marki Liberon, jak wyżej.

 

Gwiazdki z zaprawy:

Ponieważ zaprawy jeszcze zostało. Nie chciałam juz nic z niej robić, więc ulepiłam z niej kulę (bo zaprawa tężała), zawinęłam w folię i wyniosłam na zewnątrz.

Następnego dnia po południu kula okazała się jeszcze dość plastyczna, w związku z czym lekko rozwałkowałam kawałki zaprawy i wykroiłam gwiazdki. Na folii, bo do folii, jak już wiadomo – klej nie lepi się. Do paru gwiazdek wcisnęłam druciki, zrobiłam kilka mniejszych do zawieszek na świece (obowiązkowe dziurki do nitki) i odłożyłam do wyschnięcia. Zaprawa tężała teraz bardzo szybko i część jej zmuszona byłam wyrzucić, bo traciła cechy spoistości – gwiazdki pękały, klej za bardzo stężał.

 

Fot. Jolanta Darska

 

Jeśli ktoś chce się pobawić i poeksperymentować – to voila ! Może podzielicie się swoimi uwagami tu NaOgrodowej? Niemniej gwiazdki mogą być kupione, można zrobić je z kartonu czy z masy solnej. Numerki na gwiazdkach napisałam czarnym markerem, powoskowałam jak wyżej.

 

Materiał roślinny:

O przygotowaniach do aranżacji kwiatowej jak powyżej trzeba pomyśleć wcześniej. Ja zebrałam materiał roślinny w lesie i w moim mazurskim ogrodzie. Wystarczy się rozejrzeć. Ponieważ jest mokry listopad, rośliny należy podsuszyć.

 

Fot. Jolanta Darska

 

Ja użyłam: mech, sosnę i pędy groszku, owoce śnieguliczki, jarzębiny, głogu, kwiatostany hortensji, klematisa, rozchodnika, mikołajka, tawuły, maliny, trawy, gałązki modrzewiowe z szyszkami, liście starca itd. Materiał roślinny może być dowolny.

 

Woskowanie roślin:

Rozpuszczamy w rondelku stare świeczki i łyżką stygnącego wosku polewamy rośliny aż uzyskamy zadawalający efekt zmrożenia czy ściekającej kropli. Trochę zabawy z tym jest, gdyż wosk trzeba co chwilę podgrzewać, studzić, a potem znowu podgrzewać … i zapomnijcie o czystej kuchni.

 

Fot. Jolanta Darska

 

Przygotowanie naczynia do aranżacji i układanie roślin:

Ja użyłam do wypełnienia wnętrza naczynia specjalistycznej gąbki florystycznej (do nabycia w kwiaciarniach i sklepach internetowych) do kwiatów suchych. Można też użyć styropianu. Świeczki wklejałam na gorąco, podklejałam też mech i niektóre rośliny.

Osłonka okrągła wyłożona została gąbką z wypukłością na środku. Gąbki łączymy patyczkami do szaszłyków. Na zdjęciu gąbka bez „górki”, która powinna łagodnie łączyć się z podstawą. Ale możemy kompozycję układać i na płasko (bez „górki”) odpowiednio stopniując rośliny w aranżacji.

Gąbkę wyściełamy mchem i wtykamy rośliny nadając kompozycji kształt swoich wizji. Puśćmy wodze fantazji i cieszmy się zajęciem. Sprawdzone efekty da nam wycinek natury, pejzażu.

Dla scalenia kompozycji ja polałam, już gotową, rozpuszczonym woskiem. Użyłam troszkę sztucznego śniegu na mech w okrągłej kompozycji, ale nie jest to konieczne.

Osłonka „keksówka” została zaaranżowana bardzo minimalistycznie, czasami mniej znaczy więcej.

Woskowana kompozycja przetrwa nam spokojnie do Bożego Narodzenia, możemy dołożyć do niej kilka bombek by ją odświeżyć i nadać bardziej świątecznego sznytu.

 Fot. Jolanta Darska

Osłonka srebrna (malowana sprajem) zaaranżowana naprędce z kulami. Naprawdę nie trzeba wiele.

 

      Miłej zabawy !

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź