Co nowego w wielkim świecie ogrodniczym?

1

Nasze wrażenia po Chelsea Flower Show 2013 są bardzo pozytywne, gdyż najwyraźniej światowi projektanci ogrodów podążają za trendem coraz bliższym naturze. Poza chłodną i mokrą pogodą, która niestety nie pozwalała na swobodne robienie zdjęć – wszystko wyglądało bardzo zachęcająco.

 

Chelsea Flower Show 2013.

Naturalne rabaty zdobiły ogrody podczas Chelsea Flower Show 2013

 

100 rocznicę istnienia Chelsea Flower Show organizatorzy celebrowali spokojnie i z relaksem. Nie było żadnych szokujących aranżacji ani kapryśnych projektantów – ogrody jednak były pełne ciekawych roślin w przepięknych kompozycjach. Rodzime drzewa liściaste obficie kwitły i stanowiły tło dla naturalnie wyglądających nasadzeń z bylin oraz roślin cebulowych. Ogrody pokazowe dodatkowo zdobione były elementami z drewna oraz kamienia naturalnego, a tu i tam podziwiać można było rzeźby oraz inne formy sztuki wykonane z żelaza i materiałów odzyskanych. W większości instalacji znajdowały się domki dla insektów, karmniki oraz budki lęgowe dla ptaków i nawet ule – stają się one najwyraźniej nieodłącznym elementem każdego ogrodu.

 

Chelsea Flower Show 2013.

Wymieszanie formalnego i swobodnego stylu jest nadal najmodniejsze.

 

W głównym pawilonie jak każdego roku szkółkarze wystawiali swoje dorodne rośliny. Ich kompozycje były przeciekawe i czasami same one stanowiły dzieła sztuki. Kolorowe powojniki, pachnące róże oraz las ponad metrowych ostróżek sąsiadowały z przepysznymi ekspozycjami warzyw i owoców – każde stoisko jak z obrazu. W pawilonie znajdowały się także różne organizacje ogrodnicze i towarzystwa miłośników poszczególnych roślin, również coraz więcej edukacji ekologicznej i nastawionej na pracę z dziećmi.

 

Więcej zdjęć z CHELSEA FLOWER SHOW 2013  w naszej GALERII DNIA.

 

Chelsea Flower Show 2013.

Margaretki, białe płotki oraz elementy vintage są ponadczasowe.

Zobacz relację z Chelsea Flower Show 2013 w naszym nowym e-Magazynie

e-Magazyn

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

1 komentarz

  1. Bzuzia mówi

    Domku dla insektów są po prostu śliczne 🙂 Fajnie, że poznałam nazwę kwiatków które mam w wazonie, ponieważ ostrożeń łąkowy byłby nazywany prze zemnie ostem 🙂 Zawsze się można czegoś dowiedzieć.

Zostaw odpowiedź